Link - www.linia.pl Link - Banner - Reklama



Logo serwisu Towarzystwa Eksploracyjnego
Strona główna
O Towarzystwie
Program spotkań TE
Relacje ze spotkań TE
Relacje z wypraw
Relacja specjalna na 25-lecie TE
Dyskusyjne forum globtroterów
Informacje wydawnicze
Galeria zdjęć
Ciekawe adresy internetowe
Skrzynka pocztowa
Archiwum
Relacje ze spotkań TE
Poprzednie spotkania:
Południowe Włochy
Chiny mniej znane
Wenezuela
Litwa
Afganistan
więcej...

     Indonezja to kraj 17 000 wysp i tysiąca kontrastów. Archipelag rozciągnięty jest na przestrzeni równej odległości pomiędzy Lizboną a Moskwą. Jedynie tysiąc wysp Kompleks świątyń hinduistycznych w Prambanan, centralna Jawa jest zamieszkanych. Podziwiać tu można zarówno bogactwo przyrody, jak i architektury. Indonezja to kraj wielu kultur, tradycji, języków, religii, kraj wulkanicznego temperamentu. Oficjalnym językiem jest sztucznie utworzony bahasa indonesia, jednak dla wielu obywateli Indonezji jest to język obcy.

     SUMATRA

     Indonezyjską podróż rozpoczęliśmy na Sumatrze. Jest to wyspa wilgotnego lasu równikowego i wydzieranych dzikiej przyrodzie plantacji. Uprawia się tu m.in. drzewa kauczukowe i kakaowce.

     Wilgotny las równikowy najbardziej imponująco przedstawia się na brzegach Dymiący krater wulkanu Bromo, obok majestatyczny stożek Gunung Batok rzek. Stąd najlepiej widać piętrowość roślinności - zwarte drzewa piętra średniego i pojedyncze wyrastające nad nie korony drzew piętra wysokiego. Mieszkańcami wilgotnego lasu równikowego są orangutany, czyli w dosłownym tłumaczeniu z malajskiego "ludzie lasu". W Bukit Lawang znajduje się centrum rehabilitacyjne dla chorych lub pojmanych przez kłusowników przedstawicieli tego gatunku. Zwierzęta przystosowywane są do powrotu do lasu, a racje żywnościowe po wypuszczeniu na wolność systematycznie się zmniejszają, przez co zwierzęta zmuszane są do samodzielnych poszukiwań pożywienia.

     Kolejną miejscowością na trasie naszej podróży było Branstagi - niewielkie miasteczko, nad którego panoramą góruje Gunung Sibayak. Tu odwiedziliśmy targ owocowy, gdzie spotkać można takie przysmaki jak "skóra węża", markizy, marakuje, papaje oraz - jedyne importowane owoce - jabłka.

     W centralnej części wyspy, w krainie Bataków, znajduje się wodospad Si Piso Piso wpadający do jeziora Toba. Jest to potężne - tektoniczne jezioro zapadliskowe. Pośrodku jeziora wznosi się wyspa Samosir. Dominuje tu krajobraz rolniczy, są to najbardziej żyzne obszary na Sumatrze. Ciekawym elementem pejzażu są wznoszące się wśród pól grobowce. Okolice jeziora Toba zamieszkuje plemię Bataków. Borobodur. Buddyjska świątynia w centralnej Jawie Batakowie, plemię dawnych łowców głów, obecnie nawrócone na chrześcijaństwo. Podczas zjazdu plemiennego zostaliśmy poczęstowani tradycyjnymi daniami kuchni regionalnej i przysłuchiwaliśmy się mniej tradycyjnym brzmieniom disco indonesia.

     Na południe od kraju Bataków znajdują się ziemie plemienia Minangkabau, ogromnie ciekawego pod względem etnograficznym. Minangkabauczycy wyznają islam, lecz są społecznością matriarchalną. Kobiety są strażniczkami tradycji i właścicielami ziemi, kobiety wybierają sobie i porywają męża, a równocześnie nie mogą podróżować bez opieki, jeść z mężczyznami, brać udziału w podejmowaniu gości. Mężczyzna w społeczności Minangkabau nie mieszka z żoną i dziećmi, lecz w domu swojej matki, gdzie pracuje i wychowuje dzieci siostry.

     Kilkanaście kilometrów od stolicy plemienia Minangkabau - Bukittingi znajduje się aktywny wulkan MERAPI (2890 m n.p.m.). Na szczycie znajduje się kilka potężnych kraterów, przypominających nam boiska piłkarskie. Z jednego z kraterów wznosiły się kłębiaste dymy wulkaniczne niewiadomego składu chemicznego. Pozostałe kratery można było bez przeszkód okrążyć.

     Opuszczając Sumatrę podziwialiśmy przybrzeżne zarośla mangrowe.

     JAWA

     Yogyakarta to stolica kulturalna Jawy. W Yogyi znajduje się kraton, osiemnastowieczny pałac sułtański. Jest on przykładem tradycyjnej architektury jawajskiej. W jego wnętrzu odbywają się koncerty muzyki jawajskiej granej przez gamelan - czyli orkiestrę ksylofoniczną.

     W odległości 17 km od Yogyakarty znajduje się Prambanan - kompleks hinduistycznych świątyń, zbudowanych w IX w. n.e. Z 244 świątyń położonych w czterech rzędach, zniszczonych Gamelan, czyli tradycyjna orkiestra jawajska wskutek wybuchu wulkanu, zrekonstruowano cztery. W odległości 40 km od Prambanan, również w IX w. n.e., wybudowano potężną świątynię buddyjską Borobodur. Jest to stuppa naśladująca kształtem mityczną, świętą górę Meru. Na jej najwyższym piętrze znajdują się liczne małe stupy w kształcie dzwonów kryjące posągi Buddy. Ściany niższych pięter Borobodur pokryte są tysiącami płaskorzeźb ukazującymi sceny z życia Buddy oraz scenki rodzajowe.

     Płaskowyż Dieng zajmuje centralną część wyspy. Znajduje się na wysokości ok. 2090 m n.p.m. Można tu spotkać ruiny najstarszych na Jawie świątyń hinduistycznych, pochodzących z VII w. Poza zabytkami warto zobaczyć zjawiska wulkaniczne w kraterach Dieng.

     Na Jawie jest 121 wulkanów, w tym 17 czynnych. Popioły wyrzucane przez wulkany użyźniają ziemię, dzięki czemu na Jawie znajdują się najlepsze gleby w strefie okołorównikowej. Warunki sprzyjające rolnictwu spowodowały, że Jawa jest najgęściej zaludnioną wyspą świata. Średnia gęstość zaludnienia wynosi 600 os./km2, czyli 5 razy więcej niż w Polsce. Najgęściej zaludnione są rolnicze obszary nizinne centralnej Jawy, gdzie gęstość zaludnienia ludności wiejskiej przekracza nawet 2000 os./km2.

     Żyzne gleby oraz wysoka kultura rolna umożliwiają niezwykle wysokie zbiory: ryż zbiera się 3 razy w roku, trzcinę cukrową 2-3 razy. Na górskich zboczach Jawy nie mówi się o piętrowości roślinnej, lecz o piętrowości upraw. Na nizinach uprawia się ryż i trzcinę cukrową, wyżej Bena - tradycyjna wioska na wyspie Flores kukurydzę, kawę i herbatę. Tak wysokie zbiory osiągane są tradycyjnymi metodami.

     Podróżując na wschód zbliżamy się do kolejnego pasa wulkanów. Najświętszym z nich jest Bromo, na krawędzi którego podziwialiśmy zachód księżyca i wschód słońca.

     BALI

     Na wschód od Jawy leży wyspa Bali, nazywana wyspą świątyń. Znajduje się tu ponad 20 tysięcy świątyń. Bali jest enklawą hinduistyczną w islamskim państwie. Najważniejszą rolę odgrywa kult Siwy połączony z rytuałami animistycznymi.

     Besakih to najważniejsza świątynia na Bali, nazywana Matką Świątyń. Położona jest na zboczach najwyższego na Bali, świętego wulkanu Gunung Agung.

     We wschodniej części wyspy położone jest miasto Klung Kung, gdzie znajduje się centrum dawnego królestwa balijskiego, gdzie podziwiać można Pałac na Wodzie z niezwykłymi rzeźbami i misternymi rysunkami przedstawiającymi sceny z teatru cieni - wayang.

     Tanah Lot to świątynia położona w południowej części wyspy, dostępna jedynie podczas odpływu. W czasie przypływu maleńka wysepka skalna jest odcięta od stałego lądu. Zwiedzanie świątyń balijskich wymaga stosownego stroju - konieczny jest tradycyjny sarong.

     Potem przenieśliśmy się w centralną część wyspy, nad którą góruje wulkan Gunung Batur (1717 m n.p.m.). Należy on do grona aktywniejszych wulkanów - u jego podnóża i na zboczu podziwiać możemy jęzory zastygłej lawy.

     LOMBOK

     Płyniemy na wschód ku wyspie Lombok, oglądając katamarany. Lombok ma zupełnie inny charakter niż dotychczas odwiedzone przez nas miejsca. Im bardziej na wschód, tym klimat staje się coraz bardziej suchy. Wyspa ma bardziej prowincjonalny charakter: mniejsza gęstość zaludnienia, mniej dymiących wulkanów, mniej turystów. Głównym środkiem transportu lokalnego są bryczki. Z każdego miejsca na wyspie podziwiać można majestatyczny wulkan Rinjani. Płynąc z Lomboku na wschód docieramy do Sumbawy, którą szybko przejeżdżamy, by dotrzeć na Komodo.

     KOMODO

     To jedna z trzech wysp zamieszkanych przez słynny endemiczny gatunek waranów. Warany z Komodo osiągają przeciętnie długość ciała 3-5 m. Mimo że poruszały się przy nas wolno i leniwie, potrafią nabrać ogromnej szybkości. Ich ugryzienie jest niezwykle niebezpieczne ze względu na silnie toksyczny jad. Polują m.in. na sarny, jelenie i dzikie świnie, jednak ich ofiarą padło także kilku nieostrożnych turystów.

     Na wyspie znajduje się jedna niewielka wioska.

     FLORES

Cmentarz na centralnym placu wsi Langgka, Flores

     Na wschód od Komodo znajduje się ukwiecona wyspa Flores. Pobyt na wyspie rozpoczęliśmy odpoczynkiem na plaży, znajdując olbrzymie muszle. Następnie pojechaliśmy do Bajawy. Bajawa to niewielkie miasteczko na zachodzie wyspy. Gdy ludność zgromadzona na miejscowym targu dowiedziała się, że jesteśmy z Polski, dołączył do nas tłumek tłumaczący, w których wioskach znajdują się polscy misjonarze. Flores jest wyspą nietypową, bo chrześcijańską. Od 30 lat polscy księża misjonarze pracują wśród miejscowej ludności, nauczają i budują kościoły.

     Typowym elementem krajobrazu są kościoły, budowane wspólnymi siłami przez wiernych i misjonarzy. Zobaczyć mogliśmy kościół zbudowany przez księdza Tadeusza Piecha, po czym odwiedziliśmy księdza Gorgonia, podziwiając jego kuchnię. Nad wieżami kościołów górują wulkany z majestatycznym Inerie na czele.

     Okolice Bajawy zamieszkane są przez plemię Ngada. Bena to tradycyjna wioska tego plemienia. Domy położone są w dwóch długich rzędach, na zboczu wzgórza. Najwyżej zbudowany dom należy do naczelnika wioski. Między domami rozciąga się rozległy plac, służący jako miejsce spotkań, uroczystych Jeziora kraterowe na szczycie Kelimutu, Flores rytuałów, plac zabaw oraz cmentarz. Kryte strzechą z trawy alang-alang "domki" to totemy żeńskie bhaga, będące nagrobkami babek i prababek mieszkańców wioski. W pobliżu znajdują się też ołtarze ofiarne - kręgi kamieni megalitycznych. Ngada łączą chrześcijaństwo z rytuałami animistycznymi. Na ołtarzach nadal składa się ofiary z krwi zwierząt. Obok totemów żeńskich widzimy parasolowate kształty totemów męskich, również będących grobami przodków - ngadu.

     Dachy domów Ngada zdradzają przynależność klasową mieszkańców. Sylwetka mężczyzny z włócznią oznacza, że mieszkający tu mężczyzna należy do klasy niższej. Znakiem przynależności do wyższej kasty jest wieńczący dach "domek" zbudowany z trawy. Ściany domów zdobione są kośćmi zwierząt oraz ornamentami roślinnymi. Wnętrza domów są ciemne, ponieważ nie ma okien. Co jest na zdjęciach, przekonałem się dopiero po wywołaniu klisz. Gdy opuszczałem gościnną wioskę Bena, z jednego z domostw z wystawionego na podwórze magnetofonu brzmiały dźwięki popularnego w latach 80. przeboju, który od tego czasu kojarzy mi się z Flores.

Kratery wygasłego wulkanu Kelimutu na Flores wypełniają wody trzech różnokolorowych jezior

     Kontynuując podróż na wschód docieramy do wioski Moni, skąd już blisko na szczyt świętej góry Kelimutu. Wielokolorowe jeziora kraterowe Kelimutu to według miejscowych wierzeń miejsce spoczynku duchów zmarłych. Mam nadzieję, że w drugim życiu spocznę w wodach turkusowego jeziora.



 KOMUNIKATY
Już wkrótce kilka kolejnych serwisów zapraszamy do ich odwiedzania. Twoja linia.pl
 
Serwisy linia

Kliknij tu,

żeby otworzyć okienko nawigacyjne do innych serwisów





Powrót na górę   © 2002 Agencja Reklamowa INTRATA & Zbigniew Bochenek
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved